Po 40 latach mogę wreszcie powiedzieć: rzeczywiście król jest nagi - mówi Wojciech Kobrzyński, reżyser, zapraszając na premierę w Białostockim Teatrze Lalek. Najnowszy spektakl wieńczy cztery dekady jego pracy artystycznej.
Premiera "Nagiego króla" już w sobotę. Będzie to przedstawienie familijne, oparte na tekście Eugeniusza Szwarca. Bo też i twórczością tego rosyjskiego autora baśni (1896-1958), którego niemal połowa życia przypadła na czasy stalinizmu Kobrzyński interesuje się od dawna. - Przed rokiem w Arlekinie w Warszawie przygotowałem spektakl oparty na jego sztuce, teraz czas na Białystok. U Szwarca są świetne dialogi i precyzyjna konstrukcja postaci scenicznej. Lubię go - mówi reżyser, który w BTL ma szczególne miejsce. Przez 15 lat był jego dyrektorem, przejął szefostwo po Krzysztofie Rau. Kilka lat temu nastąpiła zamiana ról - Kobrzyński został dyrektorem Akademii Teatralnej, a szef tej ostatniej instytucji zajął stanowisko dyrektora naszego teatru. Wczoraj Waszkiel na konferencji prasowej komplementował swego poprzednika: - To jeden z najwszechstronniej wykształconych reżyserów teatralnych swego pokolenia. Mam w głowie wiele jego znakomitych spektakli. T